niedziela, 10 lutego 2013

Roczny challenge 1


Dzień dobry, cześć i czołem!

Wczorajsza bezsenna noc nakłoniła mnie do rozmyślań nad tym, co chciałabym pokazywać na blogu. Po tysiącu naprawdę głupich pomysłach wpadłam na "Roczny challenge". Pewnie teraz zastanawiacie się, jak to ma zadziałać. Już tłumaczę. Codziennie, przez 356 dni (czyli dokładnie do 10 lutego 2014 roku) napiszę jeden post o tym  co mnie interesuje, inspiruje, co lubię, co mnie kręci, a co odrzuca, dorzucając do tego trochę moich prywatnych zdjęć (oczywiście, made by XPERIA MINI;-)). Będzie to trudne zważając na mój męczący rytm dnia, o którym było wczoraj, ale dam radę! A Ty, drogi Czytelniku, o czym chciałbyś przeczytać? Co Cię zainteresuje? 


ROCZNY CHALLENGE DZIEŃ 1
"Ja i Muzyka"

W moim domu od zawsze stało pianino. Mama Dorota mając szesnaście lat grała po osiem godzin dziennie, ale mnie jakoś nigdy nie ciągnęło do instrumentów. Może to dlatego, że fortepian ma za dużo klawiszy, a gitara jakoś mnie nie lubiła a skrzypce przede mną uciekały? Daję słowo, nagle dostawały nóg i uciekały zanim zdążyłam dotknąć strun.
Kiedyś, jeszcze w zamierzchłych czasach gimnazjum chodziłam  do szkoły muzycznej. Zadacie sobie pytanie,  co JA tam robiłam. Odpowiedź jest prosta. Ciągnęło mnie do mikrofonu. Jeździłam na lekcje praktycznie codziennie, ale to nie było to coś. Pieśni religijne nie są dla mnie, nie miałam możliwości poszaleć, pokrzyczeć i w ogóle panowała drętwa atmosfera. Któregoś dnia mój nauczyciel śpiewu spytał: "Serio uważasz, że to miejsce dla ciebie?". Wtedy uważałam to za głos z nieba, który mówił, że zostanę wokalistką rockową, ale teraz myślę, że po prostu chciał się mnie pozbyć.
Ale żeby moja historia tutaj się nie skończyła wkracza mój najlepszy przyjaciel, z rozwianym włosem i uśmiechem na twarzy. Ma propozycję. I tak od słowa do słowa... założyliśmy nasz pierwszy i jedyny wspólny zespół rockowy! To była dopiero miazga. Piątka dzieciaków (swoją drogą, każdy z nas przeżył swoistą rewolucję) zabrała się za instrumenty i grała. Dla zabawy, bo przecież było tak przyjemnie, gdy byliśmy razem.
Potem coś zaczęło się psuć, może z powodu mojej przeprowadzki, a może dlatego, że każdy z nas chciał robić inną muzykę. Rozeszliśmy, każdy z nas poszedł do innego liceum, zapomnieliśmy o sobie. Tylko został taki żal, że mogliśmy zachować się inaczej.
Jesteśmy w katolickim liceum. Jestem przerażona, bo to moje pierwsze dni, staram się nikogo nie potrącić, ani się nie przewrócić. Zaczepia mnie jakiś chłopak z długimi włosami w glanach. Pomyślicie sobie, że to on został moim chłopakiem... proszę Was! To Janek. Właśnie on poznał mnie ze szkolnym zespołem metalowym. Jak na razie mamy się dobrze chociaż... strasznie żremy się o repertuar! 
Kiedyś wolałam gitarzystów... teraz kocham Perkusistę! 

A jakie są Twoje przygody z muzyką? 
Pozdrawiam serdecznie,
umarlymetal

17 komentarzy:

  1. Spotykam się z Basistą;-)))

    OdpowiedzUsuń
  2. może pisz o swoich śmiesznych przygodach. chętnie poczytam:***

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy pomysł :)
    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. super jest ten blog!! pisz dalej będe czytać!!

    OdpowiedzUsuń
  5. No to teraz zostałam fanką tego bloga :)
    Proszę powiadamiaj mnie o nowych notkach.

    www.testowanie-produktow.bloog.pl

    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobry blog, szata graficzna nie jest zła. Oby tak dalej a nawet lepiej. Co do challenge'u to sama się nad takim zastanawiam. Życzę Ci byś nie odpuściła. c:

    Tymczasem wpadnij na mojego bloga, zaobserwuj, skomentuj. Będzie mi bardzo miło. c:

    http://awkwardxoxo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę przyznać, że zainteresowało mnie to i pewnie będę pojawiała się tutaj częściej. : )

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawie . ;) Ładnie piszesz, aż chce się czytać, naprawdę . ;D Czekam na dalsze notki .

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny blog pisz dalej czekam na następne posty, i zapraszam do mnie co-z-tego-wyniknie.blogspot.com jestem ciekawa czy ci się spodoba czy raczej go skrytykujesz.Czekam na kom.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapowiada się ciekawie. :)

    indywidualistka.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. ja gram na Keyboardzie
    Zapraszam do mnie w czasie wolnym

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie gram na niczym. Jak mam coś zaśpiewać to od razu jestem chora. ;3
    Spam na ask-u się opłacił. W końcu ja sama pierwszą notkę czytałam z tego powodu. Zapewne będę odwiedzać.
    I jednego z notki nie zrozumiałam: To ten Janek jest Twoim chlopakiem czy nie? :p

    Zapraszam: dziecie-kwiatu.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Janek nie jest moim chłopakiem. Faktycznie ten fragment napisałam tak, że ciężko się połapać za co przepraszam! O Janku dowiecie się trochę więcej w dzisiejszym poście "Nie tylko eksprzyjaciele". Pozdrawiam!

      Usuń
  13. Witaj. Przede wszystkim jest mi bardzo miło, że to właśnie mojego bloga, w tym mnie wybrałaś do twojej blogowej zabawy i jest mi z tego powodu bardzo miło, jednak z przykrością muszę ci odmówić z tego względu, że nie mam po prostu czasu, a szkoła średnia to już nie przelewki. Jednak z przyjemnością będę odwiedzała tą stronę. Nie wiem, jak to określić, ale jest taka inna - nie obrażając nikogo od tych stron, które już zdążyłam w swoim życiu zwiedzić. Z tego co piszesz to masz naprawdę muzykalne życie. Mnie też ciągnie do śpiewu, ale nigdy jak do tej pory nie odważyłam się by zaśpiewać szerszemu forum, oprócz mojej rodziny, nie mówiąc już o zakładaniu jakiegokolwiek zespołu. Życzę Wam powodzenia!
    I proszę powiadamiaj mnie o nowych postach! :)
    Pozdrawiam cieplutko,
    olencjaa.
    [ola-olcia15.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Całkiem miło czyta się Twojego bloga, pierwszy raz nie mam za złe spamu ludziom :>. Ja również jestem początkująca. Jakieś tam blogi w przeszłości miałam, ale czuję się trochę odzwyczajona. Życzę powodzenia i czekam na dalsze ciekawe notki!

    zakatowani.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. ja kiedyś miałam plan ,,będę piosenkarką'', na szczęście mi przeszło! :P

    OdpowiedzUsuń

śmiało pisz wszystko